• golenie nóg a feminizm
    Feminizm,  Szczerze o świecie

    Golę nogi, więc nie jestem feministką?

    Jak wyobrażasz sobie prawdziwą feministkę? Silną kobietę, która walczy o równość bez względu na płeć? A może niezadbaną z włosami na nogach, bo z jakiegoś powodu taki schemat się utarł? Skoro nazywam siebie feministką to w ramach mojego protestu powinnam przestać depilować ciało? A skoro golę nogi to nie mam prawa tak o sobie mówić? Popieram przecież wtedy kulturę gładkiego ciała rodem z telewizji i ulegam presji depilacji ciała. Czy golenie nóg i feminizm naprawdę mają ze sobą coś wspólnego? Dlaczego musimy depilować ciało? Zaczynając od początku, czy my w ogóle musimy depilować ciało? Bo przecież od mężczyzn nie wymaga się kompletnie niczego w tej kwestii. Mogą pozwolić włosom swobodnie…