golenie nóg a feminizm
Feminizm,  Szczerze o świecie

Golę nogi, więc nie jestem feministką?

Jak wyobrażasz sobie prawdziwą feministkę? Silną kobietę, która walczy o równość bez względu na płeć? A może niezadbaną z włosami na nogach, bo z jakiegoś powodu taki schemat się utarł? Skoro nazywam siebie feministką to w ramach mojego protestu powinnam przestać depilować ciało? A skoro golę nogi to nie mam prawa tak o sobie mówić? Popieram przecież wtedy kulturę gładkiego ciała rodem z telewizji i ulegam presji depilacji ciała. Czy golenie nóg i feminizm naprawdę mają ze sobą coś wspólnego?

Dlaczego musimy depilować ciało?

Zaczynając od początku, czy my w ogóle musimy depilować ciało? Bo przecież od mężczyzn nie wymaga się kompletnie niczego w tej kwestii. Mogą pozwolić włosom swobodnie rosnąć i nikogo nie dziwi owłosiona klata faceta na okładce jakiegoś magazynu. Jednak czy widzimy w reklamach kobiety z włosami na ciele? Oczywiście, że nie. Nawet na reklamie maszynki do golenia kobieta goli swoje idealnie gładkie nogi. W historycznych filmach, gdzie doskonale są odwzorowane elementy danej epoki, kobiety mają idealnie gładkie nogi, mimo że w tych czasach nawet nie słyszały o depilacji. Czy wniosek z tego taki, że my po prostu musimy depilować ciało? Nie! Nie ma żadnego sensownego powodu ani medycznego, ani biologicznego, który nakazywałby golić kobietom włosy na ciele. A dlaczego wydaje się nam, że musimy? Bo tak wmawiają nam reklamy, czasopisma dla kobiet i przemysł kosmetyczny, który przecież zarabia na depilacji niemałe pieniądze.

Przed I wojną światową praktycznie żadna kobieta na Zachodzie nie goliła nóg i było to zjawisko najnormalniejsze na świecie. Czytałam artykuł, w którym pokazano wycinek gazety z 1920 roku i dotyczył faktu zacięcia się kobiety podczas golenia nóg. Jak widać golenie było tak niezwykłym zjawiskiem, że nawet pochylano się nad nim w gazetach! Z kolei po roku 1964 nogi goliło już 98% poniżej 44 roku życia. Co się przyczyniło do tak ogromnej zmiany? Pojawienie się w międzyczasie reklam, które z roku na rok budowały coraz to większą potrzebę, a nawet społeczny przymus depilacji ciała.

Nieogolone nogi to brak higieny?

Bardzo często można spotkać się ze stwierdzeniem, że włosy na ciele to oznaka braku higieny i zaniedbania kobiety. A włosy z higieną mają wspólnego tyle, co nic. O zaniedbaniu możemy mówić, jeżeli się nie myjemy, nie dbamy o zęby czy chodzimy z tłustymi włosami. Włosy na ciele w żaden sposób nie sprawiają, że dbamy o siebie mniej. W końcu z jakiegoś powodu tak naprawdę mamy je od urodzenia. Nie mamy wpływu na to, że pojawiają się na naszym ciele. Nie rosłyby na wielu powierzchniach ciała, gdyby były dla nas w jakikolwiek szkodliwe czy sprzyjałyby rozwojowi bakterii i brudowi. Mężczyźni bardzo często nie depilują niczego na swoim ciele. A czy kiedykolwiek ktoś mówi, że chodzą zaniedbani i śmierdzą, bo ich ciało pokrywają włosy? Nie. Taka łatka zaniedbania przykleiła się tylko do kobiet i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Golenie nóg a feminizm

Przechodząc do głównego tematu tego wpisu, czy golenie nóg sprawia, że nie mogę nazywać siebie feministką? W końcu chcąc dbać o równość płci, powinnam chodzić z owłosionym ciałem, bo skoro faceci mogą, to ja też? To stwierdzenie, z którym spotykam się niebywale często! A wyobraźcie sobie, że niektóre feministki nie golą nóg, a inne tak. Ja chociażby mam nawet zrobiony zabieg depilacji laserowej i na moich nogach od lat już włosy się nie pojawiają. Ale to nie ma nic związanego z feminizmem. Chęć golenia ciała  to wybór każdego z osobna i nie jest związany z naszymi poglądami społecznymi. Feministki walczą o prawo do równości bez względu na płeć oraz o prawo wyboru. Dlatego też bez względu na to, czy chcesz depilować swoje ciało, czy wyłamać się z tej mody i tego nie robić, jestem pewna, że feministki staną murem za Twoim wyborem. Bo to Twoje życie i Twój wybór.

Nie chcesz depilować ciała? Masz do tego pełne prawo i stanę murem za Twoją decyzją, ponieważ nie masz żadnego obowiązku ulegania presji ze strony społeczeństwa. Widok włosów na ciele nie powinien nikogo odrzucać. W końcu to bardzo naturalna rzecz! I chcę walczyć o to, by stało się to coraz normalniejsze z punktu widzenia społeczeństwa. A kobiety, które próbują nas oswoić z widokiem włosów na ciele (np. Kaya Szulczewska) nie musiały spotykać się z hejtem z tego powodu. Jednak jeżeli chcesz i lubisz golić nogi czy inne partie ciała, nikt nie ma prawa umniejszać Twoim poglądom i zarzucać, że żadna z Ciebie feministka. W moim mniemaniu jest tyle ważniejszych spraw, o które jako feministka chcę walczyć, że kwestia tego czy ktoś goli nogi czy nie, nie powinna mieć znaczenia.

Golenie nóg a feminizm – to Ty decydujesz!

I oczywiście, że ludziom nigdy nie dogodzisz. Jak będę pokazywać włosy na nogach – nie dbam o siebie i pewnie się nie myję. Mam gładkie nogi i śmiem nazywać się feministką – nie wiem, na czym polega feminizm i nie powinnam mieć prawa, aby tak o sobie mówić. A tak naprawdę bez względu na to, czy te nogi golisz czy nie, nie powinno mieć to żadnego znaczenia. Dlaczego? Każda osoba, która nazywa siebie feministką czy feministą, ma pewnie coś, o co najbardziej chciałaby walczyć i jest to dla niej niezwykle istotne. Dla mnie zawsze była to po prostu wolność wyboru bez względu na to, jakiej sfery naszego życia dotyczy. Nie wtrącam się w życie innych, nie zaglądam im do portfela, łóżka czy nie oceniam cudzych zasad moralnych. Każdy ma prawo podejmować własne decyzje i nie mnie to oceniać. Nawet jeżeli czasem ich nie rozumiem, to w pełni szanuję i chcę, by każdy mógł po prostu móc o sobie decydować i nie być za to ocenianym. Ale to już temat na kolejny artykuł 😉

A jakie jest Wasze zdanie w temacie golenie nóg a feminizm

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Radosna
5 miesięcy temu

Widziałam kilka sesji, w których modelka miła nie ogolone pachy. Nie da to nagi, ale też wywołała nie mało dyskusje. W sumie nie widziałam, że moda na to rozpoczęła się po wojnie.

krystynabozenna
5 miesięcy temu

Na szczęście nie mam z tym problemu, nie golę, bo nie ma potrzeby.
Nawet nie wiem czy to dobrze.
Ale miałam koleżankę, która miała tych włosów na sobie stanowczo za dużo
i zawsze biedna cierpiała z tego powodu i usuwał je na rożne sposoby.

Izabela
Izabela
5 miesięcy temu

Nie wiem w sumie co mam na ten temat myśleć, ale bardzo pouczający post

Joanna
Joanna
5 miesięcy temu

Gole nogi żeby ładnie wyglądały. I tyle. Nie ma co rozprawiać nad ta sprawa.

Aleksandra
5 miesięcy temu

Nad takim temat się jeszcze nie zastanawiałam 🙂 Dobrze dowiedzieć się, że ta moda zaczęła się po wojnie. Przez tyle wieków kobiety nie goliły nóg i nikt nie miał z tym żadnych problemów. Może kiedyś znów do tego wrócimy?

Patrycja Michalis
5 miesięcy temu

Gole nogi bo moim zdaniem wyglądają “gładko”, estetycznie i po prostu mi to bardziej pasuję, o gustach podobno się nie dyskutuję ale zdecydowanie nie podobają mi się kobiety z nieogolonymi nogami, cieszę się że przyszły to do nas po wojnie i niech tak pozostanie! 😀

11
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x